Napisali o Nas

Rynki Zagraniczne

Profesjonalizm w zarządzaniu

Rozmowa ze Stanisławem Sroką, prezesem Stowarzyszenia Project Management Polska

Od kilku lat coraz bardziej powszechne staje się zarządzanie projektami. Proszę na wstępie o przybliżenie samej idei project management.
Pod pojęciem Project Management (PM) kryją się kompleksowe przedsięwzięcia, niepowtarzalne, mające swój budżet i czas realizacji. Takim projektem może być np. budowa domu, fabryki czy rozwój nowego produktu. W projektach jest zawsze pewne ryzyko, gdyż są to przedsięwzięcia nowe i niepowtarzalne. Ich realizacja wymaga kreatywności, myślenia i zaangażowania. Przy projektach niezwykle istotne są tzw. miękkie czynniki zarządzania, czyli czynniki ludzkie. Nie wystarczy sam sprzęt, maszyny, budynki i pieniądze. Potrzebne są: kreatywność i przedsiębiorcze nastawienie, podjęcie ryzyka, znalezienie drogi rozwiązania zadania, współpracy zespołowej, komunikacji. To są jedne z bardziej istotnych elementów zarządzania projektami. Zarządzanie projektami ma pewną metodologię postępowania z nowymi, niepewnymi, niejasnymi zadaniami. Metoda ta polega na tym, że odpowiednio planuje się harmonogram i koszty oraz przewiduje się potencjalne niespodzianki i ryzyka. Dzięki temu można szybciej zauważyć ryzyko, niebezpieczeństwo, niespodzianki itp. Umiejętność zarządzania projektami nabiera obecnie szczególnego znaczenia. Postępuje globalizacja, rowija się gwałtownie sieciowa współraca na arenie międzynarodowej firm z różnych kultur i kontynentów. Doskonałym elementem harmonizującym i ułatwiającym taką współpracę jest wspólny język zarządzania projektami. Również same firmy muszą się zmieniać i przeprowadzać restrukturyzacje. Chcąc funkcjonować na rynku, muszą dostosowywać się do otoczenia, do zmian do konkurencji. To znowu miejsce dla zarządzania projektami.

Jak długą historię ma Project Management? W których krajach system ten jest szeroko stosowany?
Ogromnym projektem była budowa piramid, czy kampania Hannibala. Cechy projektu miała na pewno budowa Centralnego Okręgu Przemysłowego (COP). Były to bowiem duże, niepowtarzalne przedsięwzięcia. Natomiast metody do zarządzania takimi ogromnymi przedsięwzięciami po raz pierwszy zastosowano przed 60 laty w USA przy realizacji projektu Manhattan dotyczącym budowy bomby atomowej. Szeroko wykorzystywano ten system przy realizacji programów kosmicznych, w tym m.in. programu Apollo. W przypadku tych projektów występowało duże ryzyko oraz ogromna złożoność. Trzeba było zapewnić niezawodność tysięcy różnych elementów i podzespołów. To wymagało skoordynowania działań, odpowiedniej współpracy z wszystkimi uczestnikami poszczególnych projektów. Zastosowanie tej nowej metody dało po raz pierwszy ogromne efekty jeśli chodzi o czas, terminowość i koszty. Z techniki wojskowej i kosmicznej ta nowoczesna metoda zarządzania przeszła do innych branż przemysłu. Zarządzanie projektami szczególnie mocno rozwinięte jest w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i w Niemczech. W tych krajach, a także w Holandii i Danii, wszystkie projekty rządowe muszą być realizowane zgodnie z zatwierdzoną metodologią zarządzania projektami. Firmy, które zabiegają o takie zlecenia muszą się posługiwać zarządzaniem projektami. Również przy realizacji programów unijnych i projektów offsetowych wymagane są takie kompetencje. To samo dotyczy zleceń od poważnych koncernów. Warunkiem otrzymania kontraktu, a często nawet przystąpienia do przetargu jest umiejętność zarządzania projektami. Opanowanie PM staje się dziś głównym czynnikiem sukcesu elastycznych i aktywnych firm w warunkach konkurencji.

Czy istnieje jakaś międzynarodowa organizacja grupująca specjalistów z dziedziny Project Management?
Taką organizacją jest International Project Management Association (IPMA). Liczy ona ok. 40 tys. członków reprezentujących ponad 30 krajów. Ma ona swoją siedzibę w Szwajcarii. IPMA zrzesza narodowe organizacje w tym Stowarzyszenie Project Management Polska (SPMP).

Od jak dawna działa SPMP?
SPMP rozpoczęło działalność przed czterema laty jako niezależne stowarzyszenie wspierające kierowników projektów, członków zespołów projektowych, kontrolerów oraz kierownictwo odpowiedzialne za projekty. Obecnie nasze Stowarzyszenie liczy blisko 200 członków. Przewidujemy, że na koniec 2004 r. będzie ich ok. 500.

W październiku br. został Pan wybrany prezesem Stowarzyszenia Project Management Polska. Jakie zadania postawiły przed sobą nowe jego władze i jak chcą je realizować? Jaka jest misja SPMP?
Chcemy by nasze Stowarzyszenie stało się najważniejszą organizacją zrzeszającą profesjonalistów z dziedziny PM oraz wiodącą organizacją w ramach IPMA. To są oczywiście plany rozpisane na kilka lat. Będziemy propagować ideę PM oraz budować prestiż projectmanagera jako zawodu w firmach, organizacjach publicznych itp. Chcemy stworzyć pewne kryteria i standardy dla tego zawodu. Zamierzmy zintegrować środowisko PM poprzez organizowanie konferencji, seminariów, szkoleń oraz certyfikacji w tym zawodzie. Planujemy zaktywizować działalność grup regionalnych. Obecnie działa 7 takich grup (Warszawa, Wrocław, Poznań, Gdańsk, Katowice, Lublin, Rzeszów). W spotkaniach organizowanych przez grupy regionalne uczestniczą osoby mające wiele do powiedzenia w zakresie PM, które często same odniosły już poważny sukces. Ideą PM staramy się zainteresować ludzi młodych, zwłaszcza studentów. W ramach programu Young Project Man SPMP sprawuje opiekę nad pracami dyplomowymi w zakresie PM. Najlepsze są nagradzane. SPMP pomaga w organizowaniu praktyk w najlepszych firmach w dziedzinie PM. Wspieramy i prowadzimy razem z wyższymi uczelniami badania z tego zakresu. W związku z tym, że współpracujemy z międzynarodową siecią PM, nasi członkowie mają możliwości rozwoju własnej kariery, rozwoju zawodowego i osobistego.

Jak liczna jest w Polsce grupa firm zorientowanych projektowo?
Dokładnych danych na ten temat nie ma, a to dlatego że firmy nie chcą tego ujawniać uznając to za swoje dobro, którego trzeba strzec. Można tylko przypuszczać, że grono takich firm w kraju nie jest zbyt liczne. Na świecie funkcjonują one najczęściej w branżach budowlanej i informatycznej oraz w obszarze doradztwa.

Kierowana przez Pana firma ? TRANSSYSTEM ? wdrożyła przed dwoma laty system zarządzania projektami. Jakie to przyniosło efekty?
Od tego czasu zwiększyliśmy sprzedaż o ponad 100%, odnotowaliśmy znaczący wzrost zysku, rozwinęliśmy produkcję nowych wyrobów zaawansowanych technologicznie i zdobyliśmy dla nich nowe trudne rynki: amerykański, australijski, chiński. Wzrosło zainteresowanie naszymi specjalistami i szefami projektów, zwłaszcza w tych krajach w których prowadzili oni kontrakty. Trzeba podkreślić, iż istnieje duży deficyt specjalistów posiadających umiejętności zarządzania projektami. Tak więc w naszym przypadku skorzystała na tym zarówno sama firma jak i jej kadra. Każdy kto jest dobrym organizatorem, posiada odpowiednie umiejętności, sprawdził się przy realizacji dużych projektów, potrafi skutecznie działać, znajdzie zatrudnienie wszędzie, w każdej branży. PM stwarza ogromne szanse rozwoju kariery zawodowej.

Czy osoby, które posiadły sztukę z zakresu zarządzania projektowego, umieją to robić, sprawdzili swoje umiejętności w praktyce, legitymują się jakimś dokumentem czy certyfikatem? A jeśli tak, to jakie trzeba spełnić wymagania by certyfikat taki otrzymać?
IPMA wprowadziła oceny takich umiejętności, którymi są cztery stopnie certyfikacji. Najniższy z nich to certyfikat D. Żeby go uzyskać wystarczy wykazać się wiedzą teoretyczną. Nie trzeba mieć żadnej praktyki. Taki certyfikat może uzyskać nawet student, po zdaniu odpowiedniego egzaminu testowego przed komisja międzynarodową z zakresu PM. Natomiast mając 3 ? letnią praktykę i odpowiednie referencje można otrzymać wyższy stopień ? C. Na stopień B trzeba legitymować się 5 - letnim doświadczeniem oraz mieć w tym zakresie odpowiednie prace, publikacje oraz referencje z realizacji wielu projektów. Najwyższym jest stopień A - dyrektora projektów. Aby go otrzymać trzeba mieć wieloletnią praktykę, dużą wiedzę teoretyczną oraz umiejętności zarządzania wieloma projektami równocześnie. Umieć kierować, organizować, nadzorować duże i złożone projekty.

A jakim stopniem Pan się legitymuje?
Ja mam certyfikat A.

Jak liczne jest grono osób w Polsce posiadających ten najwyższy stopień?
W kraju jestem jedyną osobą mającą ten certyfikat A i w Europie grono osób z najwyższym stopniem jest nieliczne.

Rozmawiał: Henryk Nykiel